Horała broni stowarzyszenia Morawieckiego. Oto, co powiedział o Kaczyńskim

Dodano:
Marcin Horała Źródło: PAP / Agnieszka Bielecka
Poseł Marcin Horała stanął w obronie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Projekt ten dzieli PiS, dlatego polityk postanowił obszernie uzasadnić swoje stanowisko.

Jako wiceprezes Stowarzyszenia Rozwój Plus, Marcin Horała udzielił wywiadu Interii na temat nowego projektu Mateusza Morawieckiego. Podkreślał, że sam związany jest z Prawem i Sprawiedliwością od 2004 roku, a zakładać nowej partii absolutnie nie ma w planach. Taki zarzut pada ze strony części polityków PiS.

Horała o Kaczyńskim: Uwierzył złym językom

– Jak ktoś chce zakładać partię, to to robi. Nie mamy takich planów. Wszyscy chcemy dalej być w PiS-ie i właśnie tę ofertę Prawa i Sprawiedliwości poszerzać, zdobywać nowe głosy dla naszej formacji, a nie ją dzielić – zapewniał polityk, broniąc stowarzyszenia Morawieckiego. Dodawał jednocześnie, że nikt rozważa nawet opcji porzucenia stowarzyszenia.

Horała musiał jednak odpowiedzieć na pytanie o postawę Jarosława Kaczyńskiego, który jest niechętny stowarzyszeniu wewnątrz PiS. – Podstawowe nieporozumienie, chciałbym wierzyć, że na pewno w przypadku pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego nieintencjonalne i wynikające ze złych podszeptów, jest takie, że to przygotowanie rozłamu w PiS-ie, tworzenie nowej formacji politycznej, parapartii – zaznaczał.

– Myślę, że pan prezes zupełnie niepotrzebnie zanadto uwierzył złym językom. Nie mamy absolutnie takiej intencji – dodawał w dalszej części wywiadu. Zapewniał, że chodzi jedynie o „wzbogacenie” partii Jarosława Kaczyńskiego, by nie stawiać wszystkiego na jedną kartę – Przemysława Czarnka.

Horała: Czarnek to krwisty stek. Potrzeba też czegoś dla wegetarian

Wiceprezes Stowarzyszenia Rozwój Plus podkreślał, że nie ma wpływu na pojawiające się groźby, dotyczące wyrzucenia części polityków z PiS. Jego zdaniem jednak do takiego scenariusza nie dojdzie. Stwierdzał, że narrację o rozłamie narzucają głównie polityczni przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości.

– Decyzja zapadła. Wszyscy wspieramy Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera, natomiast my też tę ofertę chcemy wzbogacać i uzupełniać – deklarował Horała. – Jak mówi dewiza w Stanach Zjednoczonych, „jedność w różnorodności” – uzupełniał, mówiąc o potrzebie stworzenia bogatej oferty dla różnego rodzaju wyborców.

– To nasza restauracja, do której chcemy przyciągnąć dużo klientów. Przemysław Czarnek jest krwistym stekiem z dobrej wołowiny, okraszonym masłem, ale oprócz tego potrzebna jest oferta dla wegetarian albo zwykły schabowy. Więcej klientów do nas przyjdzie, jeśli będą mogli kupić te wszystkie potrawy – mówił obrazowo.

Źródło: Interia.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...